jak wyjść z długów Dave-Ramsey

Jak wyjść z długów – patenty Dave’a Ramsey’a

Jak wyjść z długów – jak się słusznie domyślacie – dzisiejszy artykuł – jest z serii kącik rodzica. Zakładam – że dzieci – długów jako takich jeszcze nie mają. I miejmy nadzieję – że taki stan rzeczy utrzyma się bardzo długo. 

Powiedzmy sobie szczerze – popaść w długi jest bardzo łatwo. Wielu z nas żyje od przysłowiowego pierwszego do kolejnego pierwszego. Beztrosko i z myślą "jakoś to będzie". I zwykle jest. Gorzej, gdy w którymś momencie życia potkniemy się finansowo. Powodów i sytuacji może być mnóstwo. I jeśli nie jesteśmy przygotowani na takie życiowe niespodzianki i wierzymy że świat zawsze będzie różowy – szybko możemy zostać wciągnięci w spiralę długów – z której czasami ciężko wygrzebać się latami.

 

Dlatego jeśli czujesz, że Twoje życie to nieustanne balansowanie na finansowej linie – może warto zastanowić się choć przez chwilę, a potem zamarzyć o zmianach. I spokojniejszym życiu dzięki przygotowaniu się na życiowe niespodzianki.

 

Jak wyjść z długów – Dave Ramsey

 

Zanim napiszę Wam w temacie: jak wyjść z długów – warto przybliżyć postać tego człowieka. Facet mieszka i żyje od lat w Stanach Zjednoczonych. I właśnie tam, stara się wywrzeć wpływ na postrzeganie pieniędzy i sposób zarządzania nimi. Pisze książki na tematy związane z edukacją finansową, prowadzi audycje i programy zarówno w radiu jak i telewizji, udziela się charytatywnie, jest także przedsiębiorcą. Jakby tego było mało – założył szkołę – która swoimi założeniami przypomina nasze polskie ASBIRO. Taki człowiek orkiestra, dla którego spokój i dobra kondycja finansowa innych ludzi są ważne. Jego strona www. https://www.daveramsey.com/

Pomógł wielu ludziom wyjść z ich życiowych zawirowań i jedno jest pewne – ta grupa z dnia na dzień jest większa. Tym bardziej – że Amerykanie znacznie chętniej od nas biorą kredyty i pożyczki, i znacznie częściej wpadają w spiralę długów. A Dave Ramsey to człowiek o sporej charyzmie – nic więc dziwnego, że ludzie go słuchają, naśladują i z jego pomocą poprawiają, a wręcz uleczają swoją sytuację finansową. 

Mam nadzieję, że przekonałam Was do wartości tego człowieka – i choć zerkniecie jakie sposoby na wychodzenie z długów proponuje.

 

Jak wyjść z długów – 7 etapów według Dave'a Ramseya

 

Jak wyjść z długów: krok 1 – fundusz awaryjny (bezpieczeństwa)

 

Zanim zaczniesz myśleć o wychodzeniu z długów – musisz pomyśleć o małej bezpiecznej podusi, które uraduje Twój tyłeczek w razie upadku. Aktualnie jesteś zadłużona i masz sporo zobowiązań stałych w każdym miesiącu. Ich systematyczne spłacanie może zostać zagrożone każdym, ale to każdym niezaplanowanym i nieprzewidzianym wydatkiem. Awaria lodówki, popsuta pralka, konieczny remont samochodu. Cokolwiek – o czym nawet przez chwilę nie pomyślałaś – może się zdarzyć. I prędzej czy później się zdarzy. A Ty – nie mając odłożonych pieniędzy – w takiej sytuacji albo będziesz posiłkować się kolejną pożyczką, albo będziesz opóźniać spłaty rat wcześniejszych kredytów. Co by się nie stało, i które z rozwiązań byś nie wybrała – czeka Cię dużo stresu i kombinowania.

A można tego uniknąć – zaczynając od budowy funduszu bezpieczeństwa. Jaką kwotę powinnaś mieć w ten sposób odłożoną? Policz swoje miesięczne wydatki. Kwota zbliżona do niej będzie idealna. Czyli jeśli Twoje wydatki wynoszą 3 000 zł/miesięcznie – Twój fundusz awaryjny właśnie na taką kwotę powinien opiewać.

 

Jak wyjść z długów: krok 2 – spłacanie kredytów

 

Zbudowałaś swój fundusz bezpieczeństwa? W takim razie czas zabrać się za swoje zadłużenie. I tu Dave Ramsey proponuje rozwiązanie podobne do efektu kuli śnieżnej. Polega ono na tym – że na pierwszy rzut – nie wybierasz zadłużenia, którego odsetki i opłaty kosztują Cię najwięcej – a takie, które jest najmniejsze. I te starasz się spłacić jak najszybciej – wszystkie nadwyżki też wrzucasz w ten najmniejszy kwotowo kredyt. Gdy go spłacisz – jesteś zadowolona z siebie. Jednego się pozbyłaś. I z tą samą siłą – zaczynasz spłacać kolejny najmniejszy. Cały czas przeznaczając na kredyty tyle samo pieniędzy co przy początkach swojej walki. I cały czas wrzucając wszelkie możliwe nadwyżki w spłaty zaciągniętych kredytów. Krok ten trwa do momentu – kiedy spłacisz wszystkie swoje długi – poza kredytem hipotecznym. Dzisiaj ten sposób tylko nakreślam. W osobnym wpisie rozłożę go na części pierwsze 🙂

 

Jak wyjść z długów: krok 3 – poduszka bezpieczeństwa

 

Spłaciłaś wszystkie chwilówki, sprzęty na raty, kredyty konsumpcyjne? Jesteś wielka. Teraz czas zatroszczyć się o bezpieczną przyszłość Twojej rodziny. I zbudować poduszkę bezpieczeństwa z prawdziwego zdarzenia. Czyli taką – która zabezpieczy byt Waszej rodziny na aktualnym poziomie przez najbliższe 6 miesięcy. Nawet wtedy – gdybyście w tym czasie nie mieli ani złotówki jakichkolwiek dochodów

 

Jak wyjść z długów: krok 4 – inwestuj 15%

 

Skoro poprzednie kroki masz już za sobą – czas na zabezpieczenie swojej przyszłości. Szczególnie tej na emeryturze, kiedy nie będziesz aktywna zawodowo i kiedy Twoje dochody drastycznie spadną. Myśląc o niej teraz – masz szansę odpowiednio przygotować się do niej i odłożyć odpowiednie środki, by nie być zdanym tylko na państwo i ZUS. Który nie wiadomo czy przeżyje tyle lat co Ty. Dlatego zacznij inwestować 15% swoich dochodów. Możliwości masz mnóstwo: fundusze emerytalne, akcje, złoto, mieszkania czy alternatywne formy w postaci kupna dzieł sztuki czy przedmiotów kolekcjonerskich.

 

Jak wyjść z długów krok 5 – oszczędzaj na szkołę dzieci

 

Masz dzieci –  więc liczysz się z faktem, że będą chciały zdobyć wyższe wykształcenie. Dla nikogo nie jest niespodzianką – że studia – to ogromne obciążenie domowego budżetu. Dlatego warto o nim pomyśleć wcześniej. I gdy tylko uporasz się z długami (poza kredytem hipotecznym) – zacząć odkładać pieniądze na dzieci. Być może stwierdzą, że szkoła wyższa to nie dla nich, wtedy odłożone przez Was pieniądze na pewno znacznie ułatwią im start w dorosłe życie. A przecież o tym marzy każdy rodzic. 

 

Jak wyjść z długów krok 6 – spłacasz kredyt hipoteczny

 

Skoro dzięki wszystkim poprzednim krokom – Twoja sytuacja finansowa jest stabilna, a Ty już odkładasz pieniądze na przyszłość swoją i swoich dzieci – czas wziąć się za bary z ostatnim Twoim kredytem. Czyli kredytem hipotecznym. Tym razem wszelkie nadwyżki finansowe starasz się przeznaczać na szybszą spłatę kredytu hipotecznego. Dzięki temu  zaoszczędzisz naprawdę dużo pieniędzy na odsetkach. A gdy cel zrealizujesz do końca – będziesz mogła odetchnąć pełną piersią.

 

Jak wyjść z długów: krok 7 buduj swoje imperium finansowe i dziel się z innymi

 

To już ostatni etap. Przez kilka lat realizowania poprzednich – wyrobiłaś w sobie dobre nawyki finansowe. Pozbyłaś się wszelkich długów, odkładasz pieniądze na przyszłość swoją i dzieci, masz zbudowane potężne poduszki finansowe. Jesteś na etapie – gdzie możesz zrealizować wszystko o czym zapragniesz i żyć tak jak chcesz. Przy okazji pamiętaj, by dzielić się z innymi. Dobre uczynki i pomoc innym zawsze do Ciebie wrócą. I to ze zdwojoną siłą.

 

I to już wszystkie etapy wychodzenia z długów proponowanych przez Dave'a Ramsey'a. Jak Ci się podoba jego sposób na dochodzenie do etapu wolności finansowej? Ten system 7 kroków ma dla Ciebie sens? I w którym miejscu jesteś aktualnie?

 

 

28 thoughts on “Jak wyjść z długów – patenty Dave’a Ramsey’a”

  1. hmm zastanawiam się na ile jest możliwe przełożenie amerykańskiego rozwiązania na polskie warunki prawno-finansowe. najbardziej zresztą interesuje mnie początek – człowiek ma jakąś sytuację życiową, ok, robią się długi i co – nagle w tej samej sytuacji życiowej zaczyna mieć nadwyżki finansowe? tzn. że dostaje podwyżkę w pracy? robi przegląd budżetu domowego i obcina wydatki na chipsy i papierosy? 
    z jednym na pewno się zgadzam – z kwestią stworzenia poduszki bezpieczeństwa tudzież zwykłych oszczędności. Z tego co pamiętam tylko jakiś niewielki odsetek Polaków ma jakiekolwiek oszczędności.

  2. Hej Magda – dzięki za komentarz 🙂

    Co do dodatkowych pieniedzy. Jesteś zadłużona – widzisz że jest źle. Więc w tym momencie spinasz poślady i albo wydajesz mniej, albo szukasz dodatkowych źródeł dochodu a najlepiej jedno i drugie. Możesz się pozbyć rzeczy których nie potrzebujesz, zmniejszyć abonamenty i inne takie rzeczy. Sposobów jest mnóstwo 🙂 Jedyny problem to chcieć 🙂

  3. Moim zdaniem te zasady niezbyt sprawdzą się w przypadku przeciętnej rodziny w Polsce. Jeżeli ktoś zaciąga kredyty, by przeżyć to jakim cudem ma szansę na zbudowanie poduszki finansowej? Ktoś, kto odmawia sobie wszystkiego, a i tak ledwo daje sobie radę do następnej wypłaty nie będzie w stanie odłożyć nawet 20 zł miesięcznie, a co dopiero 15%.

  4. Morrie – w przypadku przeciętnej rodziny – z przeciętnymi zarobkami, a nie super niskimi – myślę, że się sprawdzą.

    Pierwsze pytanie – na co zostały wzięte przez nich kredyty? Może szybko okazać się – że na konsumpcję – i to nie tych najważniejszych rzeczy, bez których przeżyć nie mogą. Wiele kredytów jest wziętych na wypasione telefony, ogromne telewizory czy inny sprzęt – bez którego można świetnie funkcjonować. Debety na wakacje czy prezenty na które nas nie stać. Albo uroczystości w polskiej wersji – gdzie zastaw się a postaw się króluje. I tu z reguły – bardziej chodzi jednak o zmianę mentalności. Dostrzeżenie i tego że mamy problem i tego że chcemy go rozwiązać. 

    W Twoim przykładzie – moze kyoś uważać, że nie ma 20 zł na odłożenie i zabezpieczenie, a jednocześnie wydaje setki zł na papierosy, alkohol czy chipsy. 

    Nie twierdzę – że droga którą pokazuje Ramsey jest łatwa i prosta. Jednak uważam że nawet w polskich realiach w większości przypadków możliwa do zastosowania

  5. W dzisiejszym świecie w długi wpaść bardzo łatwo. Żeby z nich wyjść potrzeba determinacji. Ważna jest również umiejętność zrezygnowania z niektórych, niezbyt potrzebnych nam rzeczy.

  6. Przyznam że sam swego czasu miałem podobne problemy. Oczywiście przyczyną była zbyt duża liczba kredytów wziętych jednocześnie. W tym czasie startowałem ze swoją działalnością, więc liczać na yzsk w niedalkiej przyszłości wziąłem jeden, potem drugi kredyt ale niestety te zyski tak szybko nie zaczęły się pojawiać jakbym myślał. Potem już jeden kredyt zacząłem spłacać drugim, a gdy banki nie chciały mi dawać, sięgnąłem po pożyczkę pozabankową. W dzisiejszych czasach nie byłby to specjalny problem ponieważ tego rodzaju pożyczki są tańsze niż były kilkanaście lat temu. Wtedy jednak wydatek to był spory i chyba to właśnie mnie zmobilizowało do tego by jak najszybciej pozbyć się zadłużenia. Pomogła dodatkowy dorobek, inaczej bym tego pewnie nie ogarnął.

  7. Bardzo klarownie wszystko zebrane – zapisuję do ulubionych 🙂 Niby o wszystkim wiedziałam, ale teraz dopiero zdałam sobie sprawę, jak ważne jest inwestowanie i budowanie poduszki finansowej. Bo fundusz awaryjny to jedno, a poduszka na pół roku to zupełnie coś innego! 

  8. Czasmi ludzie nie potrafią mierzyć sił na swoje zamiary. Biorą pożyczki na wakacje, nowy telewizor (mimo, że staty działa), supernowoczesny odkurzać a później popadają w spiralę długów. Wszystko jest dla ludzi – również kredyty, ale trzeba to robić z głową. Jasne, zdarzają się sytuacje losowe, jak utrata pracy, czy choroba, ale często ludzie zadłużają się z własnej głupoty, bądź niewiedzy. A porady bardzo dobre! Poduszka finansowa i oszczędzanie są kluczem do sukcesu. 

  9. Super przydatny tekst!
    Wydaje mi się, że nie dotyczy tylko budżetu domowego, ale i śmiało można go odnieść do zarządzania finansami w małych przedsiębiorstwach! 
    Wezmę sobie do serca i zacznę się stosować, myślę, że czas najwyższy… 🙂

  10. Jestem sceptyczna na przekładanie amerykańskich sposobów na rynek polski. Nie mniej jednak tych 7 punktów to taka biblia oszczędzania, dobra jeśli jesteś na początku drogi i zaczynasz pewne rzeczy planować. Ludzie, którzy mają już jakieś długi mogą mieć problem z realizacją wszystkich punktów. 

    1. wtedy to już mocno trzeba się zebrać w sobie i działać. Ale wierze – że dalej jest to możliwe 🙂 

  11. Najważniejsze to w ogóle przyznać się do tego, że ma się problem. Przed samym sobą powiedzieć – muszę z tym coś zrobić, bo inaczej dłużej tak nie pociągnę. Mi się udało, wybrnąłem, rodzina bardzo mi pomoga (nie tylko finansowo, ale i psychicznie). 

  12. Myślę, że ciężko w 100% przełożyć to na polskie warunki- szczególnie u ludzi, którzy mają utrudnioną sytuację, np.: wychowując samotnie dziecko, zmagając się z chorobą i jednocześnie pracując za małe pieniądze… Ale niewątpliwie jest też mnóstwo osób, które żyją ponad stan i pozwalają sobie na wydatki, na które tak naprawdę ich nie stać, wpędzając się w ten sposób w długi lub żyjąc od 1. do 1., a przy pewnej pracy nad lepszym zarządzeniem finansami, mogliby wyegenerować nadywżki i inwestować, co przyniosłoby na pewno większe korzyści.

  13. Ja długów nie mam, ale kiedyś je miał ktoś z mojej rodziny. Było im bardzo ciężko, ale wyszli- popłacili kredyty, nowych już nie brali, no i przede wszystkim zaczęli zarabiać więcej, co pozwoliło im już więcej się nie zadłużać. 

  14. Powoli i stopniowo ja również wychodzę z moich długów 😉 Ale tak to jest, gdy rozkręca się własny biznes – liczę jednak, że nadalej w okresie wakacji wszystko zacznie porządnie hulać! 😉

  15. Jestem bardzo sceptyczna jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju pożyczek, co ratuje mnie od „długów”, a życie od pierwszego do pierwsze męczyło mnie przez kilka lat, czasem jeszcze też się przytrafia taki miesiąc 😉 

    1. Magda – fajnie by było – gdyby byłoby to tak proste. W szkole jest W-F i nacisk na to jak powinniśmy się zdrowo odżywiać – a mimo to część dzieci jest otyłych. Jest wychowanie do życia w rodzinie – a część dzieciaków ponosi konsekwencje szybkiego rozpoczęcia życia płciowego. To samo z edukacją finansową. Szkoła fajnie jakby dawała podstawy – jednak ciąg dalszy zależy od nas i naszego zrdowego rozsądku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *