edukacja finansowa dziecka - długi

Edukacja finansowa dziecka – długi. Część I

Edukacja finansowa dziecka – to nie tylko kieszonkowe i oszczędzanie. Równie ważne jest zaznajomienie Twojej pociechy z zagadnieniem kredytów i tego jak działają. Kolejnym etapem są inwestycje.

Ty jako rodzic jesteś najważniejszym i często niestety jedynym nauczycielem zasad działania ekonomii w dzisiejszym świecie.

Szkoła – nauczy Twoje dziecko dodawania, odejmowania, dzielenia i mnożenia. Z czasem zapozna je z ułamkami czy procentami. Jednak o tym, jak z wiedzy o procentach skorzystać w realnym świecie – nikt mu nie powie.

 

Skoro już kilkuletnie dziecko można nauczyć co dają oszczędności – i ile można na nich zarobić – odsyłam do artykułu Jak nauczyć dzieci oszczędzać – czas aby poznało drugi biegun – jakim jest kredyt i długi.
 

Edukacja finansowa dziecka – długi się oddaje
 

Bez względu na to ile dziecko ma lat – pierwszą i najważniejszą zasadą jaką musisz nauczyć swoją pociechę jest fakt, ze długi – jakiekolwiek by nie były – się oddaje. W przeciwnym razie jesteś złodziejem. I to powinno Twoje dziecko usłyszeć bez przenośni i upiększania rzeczywistości. Nie oddałeś, zabrałeś coś co nie jest Twoje – kradniesz. Tak po prostu.
 

Tak jak nie pozwalasz dziecku na wynoszenie rzeczy ze sklepu bez zapłacenia za nie, jak nie pozwalasz na wynoszenie zabawek z przedszkola czy z domu kolegi – tak dziecko musi wiedzieć, z pieniędzmi jest identycznie. Pożyczyłeś – oddaj.

 

 Edukacja finansowa dziecka – długi kosztują
 

Kolejny etap zaznajamiania dziecka z kredytami i pożyczonymi pieniędzmi – długi kosztują.

Gdy już wytłumaczysz dziecku – że oddaje się to co pożyczyłeś – czas na wyjaśnienie sensu istnienia banków i firm kredytowych. One nie działają dlatego, że Cię lubią. I koniecznie chcą oddać Ci swoje pieniądze. Ich sensem powstawania i istnienia jest zarabianie pieniędzy. Zarabianie kolejnych pieniędzy – poprzez pożyczanie pieniędzy. Można się zakręcić będąc nawet dorosłym – co nie?
Tym bardziej, że jako małolat oglądasz sporo telewizji – a tam króluje slogan firm kredytowych – kup teraz – zapłać potem. Oczywiście na jakich warunkach – nikt już w reklamie nie tłumaczy.

Więc rodzicu – tu znowu jest działka do zagospodarowania w edukacji finansowej Twojego dziecka. Czas na rozmowę o tym, że bank to taki sklep – w którym towarem jest pieniądz. W tym sklepie pracują ludzie – i też chcą zapłatę za swoje godziny pracy. Więc jeśli nie chcesz czekać i oszczędzać na wymarzoną rzecz – możesz pójść do banku i otrzymać pieniądze na jej zakup. Jest jedno ale – oddasz więcej niż pożyczyłeś.

 

Edukacja finansowa dziecka – długi – jak o nich rozmawiać?
 

Na tym etapie rozmowy – moja 10-letnia córa strasznie się oburzała.
– Ale jak to – pożyczyłam 100 zł a mam oddać 110zł? Ciąg dalszy rozmowy przebiegał w następujący sposób
Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie koleżanka ze szkoły. Ty masz 100 zł oszczędności, ona nie ma ani grosza dzisiaj. A obie widziałyście w sklepie na półce nową grę – którą bardzo chcecie mieć.
I ta koleżanka mówi do Ciebie – pożycz mi swoje pieniądze – za miesiąc mam urodziny –  dostanę 100 zł od babci na prezent – to Ci je oddam.
 – Czy oddałabyś jej swoje pieniądze i zrezygnowała z zakupu?
Paula bez wahania odpowiedziała, że nie.
Więc tłumaczyłam jej dalej
– To samo jest z bankami – nie podzielą się z Tobą swoimi pieniędzmi – tylko dlatego, że Tobie coś się podoba i nie chcesz czekać, aż uzbierasz pieniądze. Oni pożyczą Ci pieniądze – jeśli sami na tym zarobią. Czyli jeśli zgodzisz się, że oddasz im więcej, niż pożyczyłaś.
– A gdyby Twoja koleżanka powiedziała – pożycz mi dzisiaj 100 zł na grę. Za miesiąc oddam Ci te 100 zł i jeszcze dodatkowe 10 zł?
Paula była twarda
– Nie pożyczam.
– A gdyby oddała Ci 120 zł
widać wahanie
– A 150 zł?
– Tak wtedy bym pożyczyła –
stwierdziła Paulinka

– I to samo robią banki – pożyczają – bo chcą dostać więcej pieniędzy – niż same dały. Na tym polega ich sposób na zarabianie pieniędzy.

 

Edukacja finansowa dziecka – długi – nauka praktyczna
 

Teoria teorią – ale do dzieciaków najlepiej trafia praktyczna nauka tematu.
Więc jak nauczyć dzieci, z czym wiąże się pożyczanie pieniędzy? I jakie niebezpieczeństwa na nie czyhają w dorosłym świecie – związane z pożyczonymi pieniędzmi?
 
Po raz kolejny wykorzystać do tego BANK RODZICA.
Tak jak wcześniej i być może w dalszym ciągu wypłacasz dzieciom odsetki od zaoszczędzonych pieniędzy, tak teraz zaproponuj im kartę kredytową. Czyli kawałek plastiku – z którego dzieciaki widzą – że i Ty korzystasz. Dzięki temu pozwolisz im na to samo – na co Tobie pozwalają banki – dzieciaki mają możliwość obracania pieniędzmi – które do nich nie należą.
Przy czym  – aby takie pożyczanie miało sens i było sposobem na naukę – ustal warunki i ściśle się ich trzymaj. Bez żadnych taryf ulgowych dla zapożyczonego dziecka. Dzięki temu dostanie cenną lekcję edukacji finansowej – za którą w przyszłości na pewno Ci podziękuje.
Aby cała sytuacja była bardziej realna dla dziecka – pozwól mu na wykonanie karty kredytowej z tektury. Z napisem BANK RODZICA oraz podpisem dziecka oczywiście.


Edukacja finansowa dziecka – długi – zasady karty kredytowej w Banku Rodzica


Ustal:
  • Jak duży kredyt ma Twoje dziecko do dyspozycji? Ta karta kredytowa umożliwia Ci korzystania z pieniędzy banku do kwoty 200 zł.
  • Kiedy dziecko otrzyma informację o wysokości kwoty do spłaty? Informacja o zadłużeniu na karcie będzie udostępniona dziecku 15 dnia każdego miesiąca
  • Kiedy dług musi zostać spłacony – zadłużenie z karty należy spłacić do 30 dnia danego miesiąca
  • Jaka jest minimalna wymagana kwota spłaty – minimum jakie należy wpłacić na kartę to 1/4 całego zadłużenia
  • Jakie odsetki zostaną naliczone – jeśli saldo pożyczonej kwoty nie zostanie spłacone w całości? Jeśli saldo pożyczonych pieniędzy nie zostanie spłacone w całości lub na czas odsetki będą naliczane od całej kwoty w wysokości 2-3% miesięcznie. Czyli od kwoty 200 zł Twoje dziecko po miesiącu musi oddać odsetki w wysokości 4 – 6 zł.
Przy czym – Ty jako rodzic musisz postarać się o to, aby odsetki od pożyczonych pieniędzy były dość wysokie dla dziecka. Nie możesz ustalić odsetek na poziomie opłat w wysokości 10 zł rocznie – taka kwota sprawi, że Twoje dziecko bez problemu zaakceptuje takie obciążenie i będzie chętnie korzystało z możliwości pożyczania pieniędzy. Nalicz dużą kwotę odsetek – tak, aby dziecko realnie poczuło ubytek swoich pieniędzy. Oraz żałowało kwoty, którą musi oddać na odsetki od pożyczonych pieniędzy. Aby widziało – jak traci część swoich dochodów – nie dostając nic w zamian. Tylko dlatego – że zdecydowało się skorzystać z cudzych pieniędzy, by spełnić swoją zachciankę. Zresztą – nie oszukujmy się – banki też się z nami nie bawią przy naliczaniu odsetek i kosztów kredytów. A Ty masz zapewnic dziecku jak najrealniejsze odczucia związane z posiadaniem długów.
 
I tyle na dzisiaj – ale obiecuję, że będzie drugie podejście i rozwinięcie tematu: Edukacja finansowa dziecka – długi

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zgadzam się z Polityką Prywatności

8 thoughts on “Edukacja finansowa dziecka – długi. Część I”

  1. Świetny sposób na edukację dzieci. Ważne, żeby to robić od małego, dzieki czemu można wyrobić w nich dobre nawyki. Bardzo ciekawy artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *