Mity na temat pieniędzy

Mity na temat pieniędzy w które wierzymy i które przekazujemy dzieciom

Znasz mity na temat pieniędzy ? A może nawet w nie wierzysz i z przekonaniem informujesz swoje dzieci, że tak po prostu jest? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że w ten sposób sprzedajesz swojemu dziecku sposób na porażkę. To tak, jakbyś wgrywała z premedytacją złośliwe oprogramowanie na swój komputer. Założę się, że swojemu sprzętowi tego nie robisz. Więc dlaczego skutecznie działasz na szkodę swoich latorośli, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy? Komentując codzienne wydarzenia z Waszego życia i sprawy o których trąbią w radiu i telewizji wgrywasz swoim dzieciom swoje poglądy na temat pieniędzy. Które często zamiast dodawać skrzydeł – ograniczają następne pokolenia. Sprawiają, że trudniej jest im uwierzyć w swoje możliwości i umiejętności dotyczące zarabiania pieniędzy.

 

Więc uważaj. Być może za chwilę okaże się, że Ty także sprzedajesz swoim dzieciom mity na temat pieniędzy, o których piszę. A działając w ten sposób – NIE POMAGASZ !! A przecież obie wiemy, że jak najlepiej życzysz swojemu dziecku. A skoro tak – zmień to. Jeszcze masz czas i nie jest za późno

 

Mity na temat pieniędzy

 

Pieniądze szczęścia nie dają.

Kochana mamo – pieniądze i szczęście to dwa tak odrębne zagadnienia jak łysina i słoneczny dzień. Coś jak z tej anegdoty o jaskółkach, która brzmi mniej więcej tak:

Siedzą dwie jaskółki na linii energetycznej. W pewnym momencie jedna mówi do drugiej: 

– Będzie padać

– Skąd wiesz?

– Ludzie na nas patrzą…

To co chce Ci powiedzieć to to – że Twój poziom szczęścia i zadowolenia absolutnie nie zależy od stanu posiadania i ilości zer na koncie. Więc po co to łączysz? Możesz być totalnie spłukana i jednocześnie być najbardziej szczęśliwym człowiekiem na świecie. Możesz też uchodzić za bogacza – i być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Zapasy pieniężne na koncie, poduszka finansowa gwarantuje Ci bardziej spokojne życie. Ale o zadowolenie z siebie i uczucie szczęśćia sama musisz zadbać. Aczkolwiek – gdy masz więcej pieniędzy na koncie – możesz robić to co Cię uszczęśliwia, a nie to co każą Ci inni

 

Pieniądze są złe

Pieniądze to rzecz. A rzecz sama w sobie nie jest ani dobra ani zła. Nóż też jest rzeczą. I może służyć do zrobienia kanapek dzieciom lub morderstwa z wyjątkowym okrucieństwem. Może też uratować komuś życie. Wszystko zależy od tego, kto trzyma ten nóż i w jakim celu chce się nim posłużyć. Mimo że słyszałaś, że nożami można kogoś zamordować – dalej trzymasz je w domu i uważasz, że są potrzebne. Tak samo dobrze by było gdybyś myślała o pieniądzach. Nie są źródłem ani zła, ani dobra. Po prostu są. I to od Ciebie i każdego innego człowieka na świecie zależy czy będą wykorzystywanie do wywoływania uśmiechu i radości czy też łez i rozpaczy. To Ty – a nie pieniądze – jesteś demonem albo aniołem.

Mity na temat pieniędzy

Bogaci to złodzieje.

Tak samo jak biedni. Przy czym statystyki są bezlitosne. Znacznie częściej przestępstwo kradzieży popełniają osoby nie mające pieniędzy. Ale już odchodząc od statystyk. To czy ktoś jest uczciwy czy też nie – nie zależy od tego, ile ma pieniędzy. Zależy od wychowania, kręgosłupa moralnego, tego jak ktoś chce być odbierany przez innych. I tego do czego jest w stanie się posunąć, jakie działania podjąć. I to w każdej dziedzinie życia – czy zarabiania pieniędzy, czy traktowania drugiego człowieka. Osobiście znam coraz więcej ludzi – którzy w moich oczach zarabiają duże pieniądze – i są uczciwi. Zarabiają pieniądze – nie krzywdząc przy tym innych. Wręcz odwrotnie – dzielą się tymi pieniędzmi i pomagają innym. Pomagają innym także wykonując swoją pracę – najlepiej jak potrafią – i na tym zarabiają. A ich pracy częściej towarzyszy wdzięczność innych ludzi, niż krzywda. Mówiąc krótko – to Ty jesteś panem swojego życia – i od Ciebie zależy jaki sposób zarabiania pieniędzy wybierzesz. Uczciwy i zgodny z Twoim sumieniem czy też nie. 

 

Pieniądze psują ludzi.

Często mówimy, że sodówa komuś od kasy uderzyła. No cóż. Równie dobrze mogła uderzyć od władzy czy sławy. Znowu wszystko zależy od nas, a nie od czynnika pośredniego jakim jest kasa, władza czy sława. Albo udźwigniemy nową sytuację w której się znaleźliśmy, albo damy ciała. Zaliczać taki stan może każdy – kto osiągnął swój cel czy sukces – zanim zdążył się przyzwyczaić do nowej sytuacji. I mogło się tak zdarzyć – że nie podołał psychicznie, że to co ma – go przerosło. To jedna strona monety. Druga jest taka – że jest wielu ludzi – których popsuł brak pieniędzy. Mieli wyjątkowe talenty czy perspektywy – jednak brak pieniędzy – popsuł ich szanse na lepsze życie. Ale takie sytuacje już nie wywołują w nas negatywnych emocji. To wydaje się być normalne

 

Najważniejszych rzeczy w życiu nie kupisz.

Mowa o miłości czy przyjaźni. I znowu – ludzie lubią łączyć ze sobą rzeczy – które wiele wspólnego ze sobą nie mają. Jednak z drugiej strony – osoby zamożne – wiodą przyjemniejsze życie. Są bardziej zadowolone ze swoich partnerów, pracy czy dzieci. Częściej w ankietach zaznaczają że są szczęśliwe i zadowolone z życia. Więc owszem – najważniejszych rzeczy w życiu nie kupisz – ale dzięki pieniądzom możesz żyć tak jak Ty chcesz i mieć więcej czasu na miłość i przyjaźń.

 

Nie można mieć pieniędzy i wolnego czasu

Kolejna bujda. Wszystko zależy od tego – w jaki sposób zarządzasz zarobionymi pieniędzmi. Jeśli zarabiasz krocie – i wydajesz na codzienne życie 2 razy więcej – wtedy faktycznie – niedługo doba będzie za krótka na pracę. Jeśli jednak potrafisz zarabiać pieniądze i je inwestować – w dość szybkim czasie staniesz się osobom niezależną finansowo. Czyli taką – której dochody osiągane bez poświęcania własnego czasu – są znacznie wyższe od potrzeb życiowych.

Choćby wczoraj – miałam okazję być na spotkaniu toruńskiego mieszkalnicznika i uczestniczyć w wykładzie Julii Burzyńskiej – Kaczyńskiej – prowadzącej blog http://mieszkanicznikodpodszewki.pl. Jest to dziewczyna – która pracując 10 lat w Anglii wraz z mężem odkładała każdą zarobiona złotówkę na kupno mieszkań pod wynajem. Dzisiaj są właścicielami 30 takich mieszkań – i spokojnie mogą żyć z dochodów jakie wynajmowane mieszkania im zapewniają. I takie przykłady można mnożyć. Jest wielu ludzi którzy w wieku 40 lat mogliby być na emeryturze – bo mają dochody w 90% pasywne.

Mity na temat pieniędzy

Pieniędzy do grobu nie zabierzesz

Tak samo jak żadnej innej rzeczy. Więc po co kupujesz nowy telefon, samochód, mieszkanie? Po co szukasz drugiej połówki, zakładasz rodzinę? Przecież w którymś momencie wszystko to zostawisz – tak samo jak pieniądze. Gdy to sobie uświadomisz – masz 2 możliwości – albo położyć się i leżeć – czekając, aż śmierć nadejdzie. Albo zacząć żyć, pomagać innym, realizować swoje cele i marzenia – do spełnienie których w naszym dzisiejszym świecie będziesz potrzebowała pieniędzy. 

 

Pierwszy milion trzeba ukraść

Tak mówią Ci – którzy szukają wymówek. Nie trzeba ukraść. Trzeba zarobić – co często okazuje się bardziej męczące i czasochłonne i pracochłonne niż kradzież. Więc łatwiej powiedzieć że trzeba ukraść – niż zakasać ręce i ostro wziąć się do roboty.

 

A Ty jakie masz nastawienie do pieniędzy? Czy skutecznie programujesz swoim dzieciom te lub inne mity na temat pieniędzy? Czy może próbujesz prostować zasłyszane przez dzieci opinie na temat pieniędzy. A może do tej listy dorzuciłabyś kolejne mity na temat pieniędzy.

Ten wpis wyszedł mi emocjonalny. A to dlatego, że wiem jak ciężko walczy się z takimi przekonaniami wyssanymi z  palca, a przekazywanymi i wklepywanymi do głowy wraz mlekiem matki. Stąd mój apel – zanim wypowiesz taką sentencję do swojego dziecka – zastanów się 2 razy. Jest duża możliwość, że w ten sposób programujesz je na biedę i smutne, zgorzkniałe życie.

 

 

Zgadzam się z Polityką Prywatności

18 thoughts on “Mity na temat pieniędzy w które wierzymy i które przekazujemy dzieciom”

  1. U mnie nigdy nie było żadnych mitów na temat pieniędzy. Były traktowane normalnie a jako dzieci nigdy nie zazdrosciliśmy, że ktoś jest bogaty 🙂

  2. To co piszesz jest bardzo mądre i zgadzam się ze wszystkim. Ja swoje dziecko chę uczyć takiego właśnie zdrowo rozsądkowego podjeścia do pieniędzy. I nie będę ukrywała, że pieniądze nie mają dla mnie znaczenia. Mają! Zapewniają poczucie bezpieczeństwa. A jak mogą zapewnić wolność finansową to jeszcze lepiej!

    1. Dokładnie tak samo myślę 🙂 Bez demonizowania i umniejszania roli pieniądza. Też chciałabym aby dzieciaki ceniły swój czas i były wolne finansowo

  3. Nie ukrywam, że kilka takich mitów przekazalam dzieciom, dlatego jak wybierały studia (wiążące się z brakiem kokosów w przyszłości) zawsze słyszę: wyluzuj, przecież pieniądze szczęścia nie dają

    1. Mi też rodzice kilka takich mitów sprzedali 😉 Dorosną poznają życie – i wyrobią swoją własną opinię. I być może – za jakiś czas będą miały zdrowy stosunek do pieniędzy. 

  4. Pomimo ze temat pieniędzy do lekkich nie nalezy Twoje wpisy czyta sie z przyjemnością Większość tych mitów to powiedzenia używane w codziennych rozmowach. Ciezko wiec bronic przed nimi dzieci, bo jesli nie od nas, z pewnością usłyszą je kiedyś od innych.

    1. Magda – moje dzieciaki też słyszą różne rzeczy od różnych osób. Jednak – zwykle jak coś je zaintryguje – pojawia się temat do rozmowy. I pokazanie swojego punktu widzenia – który potrafi być bardzo różny od oklepanych tekstów. Moje laski mają własne pieniądze – w postaci kieszonkowego. I wiedzą, że mając pieniądze żyje im się łatwiej niż bez 🙂 Choćby przykład tej ostatniej akcji z telefonem opisanej we wpisie http://mamonik.pl/komorka-dla-dziecka/ więc nie łączą szczęścia z pieniędzmi. Za to zaczynają rozumieć co się dzieje gdy jesteś pod kreską i żyjesz na styku 🙂 Inny przykład rozmowy. Młodsza do mnie z tekstem – że fajnie byłoby mieć wypasiony samochód (mamy wysłużonego, ale ekonomicznego jeśli chodzi o spalanie paliwa 18-latka). A ja powiedziałam, że wolałabym mieć mieszkanie na wynajem 🙂 Więc – nawet jak inni próbują programować Twoje dzieci – to Ty jako rodzic i tak masz na nie większy wpływ 🙂 I z Twoim zdaniem przez długi czas będą liczyć się bardziej 🙂 Tak po prostu 🙂 Więc nie ma tego złego – co na dobre nie można obrócić 🙂 Pozdrawiam

  5. 'Bogaci to złodzieje. Tak samo jak biedni. Przy czym statystyki są bezlitosne.'

     

    Wszystko fajnie jeśli mówimy o drobnych przestępstwach, tych rzeczywiście może i dopuszczają się biedniejsi…ale chcę zauważyć że są też inne formy kradzieży i o tych statystyki zwłaszcza policyjne nie wspomną. Mam na myśli wszelkie przekręty na stanowistach, w spółkach, tez państwowych, powiązania świata polityki z układami mafijnymi, bankowymi, farmaceutycznymi…aby swoimi uchwałami sejmowymi skubać nasze portwele…a horrendalne podatki niemal od wszystkich naszych ruchów finansowych?? A  wszelkie formy wyzysku pracowników, obcinanie pensji…a pranie brudnych pieniędzy, wyłudzenia odszkodowań, zwrotów podatków, odprowadzanie kasy z kont gdy nie opłaca się wykazać dochodów  ….etc etc…można wyliczać w nieskończoność….. Takich rzeczy zazwyczaj dopuszczają się ci nieco bogatsi bo i ci mają po prostu takie możliwości…

    Kradzież to nie zawsze wyjęcie gotówki z kasy lub karty z czyjegoś portwela….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *