5 najważniejszych zasad wypłacania kieszonkowego

5 najważniejszych zasad wypłacania kieszonkowego

Poznaj 5 najważniejszych zasad wypłacania kieszonkowego – zanim jeszcze zaczniesz je wypłacać. Lub sprawdź czy faktycznie dobrze to robisz. Czy przy okazji wręczania kieszonkowego nie popełniasz podstawowych błędów. Które potem będą Cię drogo kosztować.

Hipotetycznie sytuacja wygląda tak. 

Podjęłaś decyzję. Będziesz dawać swoim dzieciom kieszonkowe. Trochę poczytałaś w necie o kieszonkowym, trochę rozmawiałaś ze znajomymi, udało Ci się kilka razy podpatrzyć dzieci zarządzające własnymi pieniędzmi. Suma sumarum doszłaś do wniosku, że warto. Jesteś gotowa poświęcić część środków na naukę dzieciaków obchodzenia się z pieniędzmi.

A skoro tak, najwyższy czas abyś poznała 

 

5 najważniejszych zasad wypłacania kieszonkowego

 

1. Stałe = regularne

Najważniejszy punkt. Skoro chcesz dziecku pomóc w nauce zarządzania pieniędzmi – musi mieć pewność – że jego kieszonkowe jest wypłacane regularnie. Jak ma nabyć obycia z pieniędzmi skoro nie wie, jakim budżetem dysponuje i kiedy pojawi się kolejna "wypłata". Takie zrywy od święta do święta niestety w niczym nie pomogą. Dziecko nie wie czy opłaca mu się odkładać kasę – bo nie wiadomo, ile czasu trzeba na uzbieranie funduszy na wymarzony cel. A jak dodamy do tego fakt, że czas dzieciakom wydłuża się w nieskończoność – to samozaparcie do odłożenia pieniędzy na większy cel po prostu ginie. Dziecko szybko dochodzi do wniosku – że lepiej pieniądze wydać tu i teraz , niż zbierać "do starości" 😉

Czyli jeśli dajemy kieszonkowe – należy wręczać je w ściśle określonych i ustalonych z dzieckiem odstępach czasu.

Jeśli masz kilkuletniego smyka – możesz kieszonkowe wręczać mu codziennie lub raz w tygodniu. Dla 4-latka miesiąc to to samo, co pół życia

Starszym dzieciakom – kieszonkowe wręczaj tygodniowo lub raz w miesiącu. Co Ci bardziej pasuje.

Grunt, aby daty wypłaty były wszystkim dobrze znane i przez wszystkich przestrzegane. Dzięki temu Twoje dzieci na własnej skórze poznają zasady planowania, zarządzania i budżetowania. Zrywy pieniężne niestety tego nie zapewniają

 

2. Ściśle określone zasady, co do przeznaczenia kieszonkowego

 

Jeśli chcesz wręczać dziecku kieszonkowe – ustalcie wcześniej – na co te pieniądze mają być wydane. Bez ustalonych reguł i zasad gry – trudno mówić o jakimkolwiek zarządzaniu. Oczywiście cel kieszonkowego ma być ważny dla dziecka – a nie dla Ciebie. Opcja, że dzieci mają przeznaczyć kieszonkowe na studia albo zakup mieszkania 😉 stanowczo odpada 🙂 

Cel przeznaczania kieszonkowego ma być do zaakceptowania i dla dziecka i dla dorosłego

Przykład: proszę bardzo 🙂

U mnie dzieciaki kieszonkowe otrzymują na szeroko pojęte atrakcje i przyjemności. 

To one decydują czy pieniądze wydadzą na zabawki czy na kinderpark.

I kiedy otrzymują na to kieszonkowe – w teorii nie ma opcji, ze podczas zakupów kupię im zabawkę czy kolorową gazetkę za swoje pieniądze. Mają kieszonkowe właśnie na takie niezbędne dla nich rzeczy. A ja po to im je wręczam, by to one decydowały co jest dla nich ważne 🙂 

Praktyka czasami mimo wszystko nie wytrzymuje presji – ale w większości przypadków trzymamy się ustaleń 🙂

Prawdopodobnie gdy dzieci będą starsze – kieszonkowe będzie rozszerzone o zakupy chociaż części ubrań 🙂 Przynajmniej już teraz nad tym poważnie się zastanawiam 🙂

 

3. Zakaz wtrącania się

 

Wręczasz dzieciakom pieniądze w postaci kieszonkowego? W takim razie ładnie pożegnaj się z tą mamoną i zapomnij o niej. Od tej pory to pieniądze Twojego dziecka – i to ono decyduje na co je przeznaczy.

Oczywiście możesz dyskutować nad sensownością danego zakupu, przytaczać argumenty, ale na tym Twoja rola się kończy. Nie ma żadnych nakazów czy zakazów na co mają iść te pieniądze. Są dziecka – i to ono o nich decyduje.

Ciężki punkt dla każdego rodzica. Ale z drugiej strony – jak ma się czegokolwiek nauczyć – skoro chcesz decydować za nie. Jak ma być samodzielne, jak ma popełniać błędy i jak cieszyć się z sukcesów. Skoro Ty chcesz w dalszym ciągu decydować o wszystkim.

Pamiętasz jak uczyło się chodzić? Niestety – mimo że się bałaś że upadnie, albo uderzy o coś głową – pozwalałaś mu zdobywać nowe umiejętności. 

Tu musisz wykazać się taką samą cierpliwością i wiarą w dziecko.

Dalej się wahasz? W takim razie pomyśl jak byś się poczuła gdyby Twoje szefostwo mówiło 

– no bez przesady – na to pieniędzy nie wydasz – zupełnie tego nie potrzebujesz…

Albo gdybyś musiała na każdy zakup otrzymywać zgodę przełożonego

Nie podobało by Ci się?

Latoroślom też to nie odpowiada

 

4. Niezależne

 

Kieszonkowe – zarówno jego wysokość jak i termin nie powinien zależeć od żadnych dodatkowych czynników.

A więc moim zdaniem na kieszonkowe nie powinno mieć wpływu:

  • zachowanie dziecka (grzeczne, niegrzeczne), 
  • wywiązywanie się z powierzonych obowiązków domowych
  • otrzymane oceny w szkole

Kieszonkowe dajesz swojemu milusińskiemu – aby otrzymało odpowiednią edukację finansową. Coś, co jest szeroko pomijane w szkołach – więc Ty musisz nadrobić te braki. W końcu życzysz swemu dziecku jak najlepiej. Dlatego skoro ma się uczyć dzięki kieszonkowemu – to nie może ono zostać zdegradowane do środka dyscyplinującego dziecko.

Wyobraź sobie inną sytuację – Twoje dziecię chodzi do szkoły. Ma zeszyty, ćwiczenia, podręczniki z których korzysta każdego dnia. Czy w ramach kary za niestosowne zachowanie zabrałabyś mu przybory szkolne na tydzień?

To samo z pieniędzmi. Według mnie nie powinny dziecku kojarzyć się ani z nagrodą ani z karą. To środek do celu, jakim jest edukacja finansowa. Więc tak, jak plecak dziecka – jest nie do ruszenia 🙂

 

5. W odpowiedniej wysokości

 

Najtrudniejszy do zdefiniowania punkt. Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wysokość kieszonkowego zależy od tylu czynników zewnętrznych, że nie wystarczy napisać 10, 20, czy 50 zł i już.

Jak więc określić wysokość kieszonkowego? 

  • Po pierwsze przyjrzyj się jakimi środkami finansowymi dysponujecie jako rodzina i ile jesteście gotowi przeznaczyć na ten cel.
    My na kieszonkowe oddajemy jedną dniówkę z zarobków jednego z rodziców. Do podziału na 2 córy 😉
  • Po drugie – zastanów czym interesuje się Twoje dziecko. Jeśli uwielbia klocki lego – to takie miesięczne kieszonkowe powinno pozwolić mu na kupno jednego mniejszego zestawu
    Jeśli zbiera kucyki pony, uwielbia czytać książki itp. jego miesięczne zarobki powinny +- pokrywać jego potrzeby. Dzięki temu dziecko będzie widziało sens oszczędzania i ciułania pieniędzy na większe dla niego zakupy. 
    Jeśli kieszonkowe będzie zbyt niskie – a Twoja pociecha będzie ciągle miała wrażenie, że jej na wszystko brakuje – kieszonkowe odniesie skutek odwrotny od oczekiwanego. Dojdzie do wniosku, że nie warto oszczędzać. Lepiej wydać wszystko tu i teraz, bo uzbieranie pieniędzy na wymarzoną zabawkę aż pół roku – to cała wieczność dla dziecka.
  • Po trzecie – w planowaniu wysokości kieszonkowego uwzględnijcie dodatkowe "niespodziewane przychody" dziecka. Czyli ile przeciętnie otrzymuje od dziadków, ciotek, wujków kasy. U nas zwykle wychodzi drugie kieszonkowe. Nie zawsze równomiernie rozmieszczone w czasie, ale w dalszym ciągu są to pieniądze do dyspozycji dziecka. 
  • Po czwarte – podpytajcie same dzieciaki lub rodziców, czy ich rówieśnicy dostają kieszonkowe oraz jaka jest to kwota. Postarajcie się znaleźć w środkowych wartościach tego przedziału
  • Po piąte – nie przesadźcie w drugą stronę. Jeśli dziecko będzie dostawać zbyt wiele – kupno czegoś na czym mu zależy przyjdzie mu bez wysiłku i oszczędzania. Kieszonkowe w takim wypadku nauczy je tylko wydawania pieniędzy i ulegania każdym ze swoich zaścianek. A więc znowu efekt przeciwny od oczekiwanego.

 

 

A czy Ty do 5 najważniejszych zasad wypłacania kieszonkowego dorzuciłabyś coś jeszcze?

Zgadzam się z Polityką Prywatności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *